Samych zastępczych nasadzeń było łącznie ponad pół tysiąca. Centrum Usług Komunalnych nadzorowało też pielęgnację drzew czy zadanie BO „Częstochowa na zielonym szlaku” – informuje Biuro Prasowe Urzędu Miasta.
Utrzymanie miejskiego drzewostanu to m.in. prowadzenie nasadzeń zastępczych – czyli zastępowanie drzew chorych (mogących nawet zagrażać pieszym czy pojazdom) nowymi, młodymi. W całym 2025 roku, we wszystkich częstochowskich dzielnicach, tych nasadzeń zastępczych było w sumie 517.
W dzielnicy Trzech Wieszczów nasadzono najwięcej – 75 drzew, na Stradomiu – 59, w dzielnicy Częstochówka-Parkitka – 57, a na Tysiącleciu – niewiele mniej, bo 53. 43 nasadzenia pojawiły się w Śródmieściu, a tylko o jedno mniej – na Lisińcu. Relatywnie najmniej – po kilka drzew – nasadzono w Kiedrzynie, Mirowie, na Ostatnim Groszu i Starym Mieście.
Drzewa sadzono na skwerach, w parkach (np. podjasnogórskich), na placach zabaw, a także w obrębie pasa drogowego. Wśród wszystkich tych nasadzeń są świerki, sosny, klony, lipy, dęby, graby, buki, surmie, brzozy, jesiony, jabłonie, grusze, śliwy i wiśnie. Zdarzyły się też kasztanowiec, tulipanowiec amerykański czy wierzba płacząca.
Koszt dostawy i posadzenia całego tego materiału roślinnego to ponad 448 tys. zł brutto. Wykonawca – firma „Fleur III” Tomasz Okwiet – zobowiązany jest umową do trzyletniej pielęgnacji nowych drzew.
Centrum Usług Komunalnych realizowało też zwycięskie zadanie Budżetu Obywatelskiego „Częstochowa na zielonym szlaku”. Nasadzono łącznie 20 drzew w dwóch dzielnicach, w których to zadanie weszło do realizacji – 10 w Śródmieściu (najwięcej głogów – przy ul. Kilińskiego), a drugie 10 – na Rakowie (klony i graby). Łączna kwota brutto za te prace sięgnęła ponad 19 tys. zł.
CUK nadzorował także prace pielęgnacyjne drzewostanu. Dotyczyły one w zeszłym roku ponad 1000 drzew we wszystkich dzielnicach. Część tych prac dotyczyła także skrajni – czyli skraju jezdni, torów tramwajowych, ciągów pieszych i rowerowych. Skrajnia musi bowiem pozostać wolna od drzew, krzewów, a także ich gałęzi. Koszt tych pielęgnacji wyniósł ponad 458 tys. zł. Wykonała je firma ,,Fleur III” Tomasz Okwiet.
Fot. Łukasz Kolewiński/UM